czwartek, 19 lutego 2015

Aparatka #2 Pierwsza kontrola + zakładanie pierścieni

Po ostatniej wizycie u ortodontki myślałam, że zakładanie aparatu to najgorsza część procesu (wspomnę tylko, że tydzień po założeniu aparatu miałam bezpłatną wizytę kontrolną, gdzie ortodontka zrobiła pierwsze podejście do założenia pierścieni na dolnej szczęce, co skończyło się niepowodzeniem ze względu na dość ścisłe ułożenie zębów- brak miejsca dla pierścienia. Założyła mi nowe separator i zaprosiła na wizytę za trzy tygodnie). Nic bardziej mylnego! 
Porównywalnie ciężko było wczoraj, kiedy to ortodontka cementowała mi pierścienie na dolnej szczęce, co było znośne, po czym wcisnęła mi dwa separatory na górnej szczęce po lewej stronie. Wtedy to pierwszy raz u niej jęknęłam. Okropne!!!! Do teraz zęby mnie ciągną, chodzę głodna, jogurty to nie jedzenie!!!
Ale wiecie co? Mimo tego bólu chodzę uśmiechnięta i to jest dla mnie najważniejsze. Widzę już pierwsze zmiany. Czy tylko ja dostrzegam, że moja (znienawidzona) początkowo obrócona górna prawa dwójka (tak jak widzę te, tak piszę) delikatnie się naprostowuje? :)
Aparat ortodontyczny- efekt po 1 miesiącu noszenia

Zauważyłam też, że zrobiła mi się mała przerwa między dolną prawą jedynką i dwójką. Śmieję się, że zapewne niedługo między wszystkimi zębami będę miała taką przerwę i będę wyglądała jak on:

źródło
Do poprzedniej kwoty dorzucam 200 zł za wczorajszą wizytę, co daje dotychczasowe wydatki na aparat równe 4550 zł.