czwartek, 19 marca 2015

Aparatka #3 Kolejne pierścienie i inne ciągoty

Minęły dwa miesiące odkąd założyłam aparat, także wczoraj zaliczyłam kolejną wizytę u ortodontki. Mam nadzięję, że to już ostatnia z tych bolących. Wczoraj miałam wyjmowane separatory i zakładane kolejne dwa pierścienie, ponadto jeden z już założonych ortodontka zdejmowała i zakładała ponownie, bo podobno jakieś miejsce się zrobiło. O ile samo nałożenie pierścienia i jego cementowanie jest bezbolesne, tak już jego dociskanie nie za bardzo, szczególnie, gdy używa urządzenia, które w odczuciu jest jak drewniany młotek, nie wiem jak to inaczej określić, ale boli jak skurczybyk. 
Dzisiaj znowu nie mogę nic gryżć, także jogurty i nutella to moi przyjaciele na kilka najbliższych dni.

No co? Przecież nie mogę umrzeć z głodu!

Wracając do aparatu. Podsumowując: mam założone 4 pierścienie, 3 na dole i 1 na górze ( z jednej strony na górze zamiast zęba nr 5 mam założony most, dlatego też tam nie mogę mieć założonego pierścienia, na dole natomiast z jednej strony mam dwa pierścienie obok siebie). Przez ostatni miesiąc moją uwagę skupiała spora szpara między dolną 1 a 2. Zniknęła ona tej nocy, dosłownie. Zniknęła! Ona! W nocy!! 
Doskwiera mi również podrażnione podniebienie, co skutkuje tym, że nie mogę się napić nic gorącego, olosie! Same nieSCęścia!

wtorek, 10 marca 2015

Wiosenne wyzwanie z hula hop

Nie wiem, czy Wam wspominałam, ale kilka miesięcy temu nabyłam swoje pierwsze hula hop. Nie sądziłam, że będzie ono takie duże i takie ciężkie. Nie zniechęciło mnie to, założyłam pas neoprenowy i kręciłam. 



Już następnego dnia po pierwszym użyciu zauważyłam, że na moim ciele pojawiły się siniaki. W ogóle nie przeszkadzały mi one w dalszym kręceniu. 


Dzisiaj trafiłam na nowego posta u Kwaśnej Żelki, która zachęca do przyłączenia się do wiosennego wyzwania hula hoop: 1000 min w 30 dni. Pomyślałam, że pora złożyć hulahop i znowu zacząć kręcić. W końcu do lata zostało mało czasu i przydałoby się ruszyć tyłek z kanapy. Zrobię sobie zdjęcia przed i po, jak dotrwam do końca wyzwania to na pewno podzielę się z Wami jego efektami.


W Warszawie kolejny dzień zapowiada się być słonecznym, moją głowę coraz bardziej zaprząta myśl o wracaniu do mieszkania rowerem. Teraz jest jeszcze trochę chłodno, ale może już niedługo... to w sumie nie jest tak daleko, jakieś 11 km. Hmmm :)


UPDATE: 13.03.2015
Jak postanowiam tak też zrobiłam i od razu 10ego wieczorem kręciłam swoim dwukilowym hulahop przez 50 minut, czego wynikiem jest M.IN. poniższy siniak. Następnego dnia tak mnie ku*ewsko bolało przy kręceniu, że wytrzymałam jedyne 10 minut, bez przerwy zaciskając zęby. Twarda jestem, a co! Poczekam aż siniaki zejdą, a potem znowu :)


poniedziałek, 2 marca 2015

Dieta Gaca System - Menu / Co jeść / Jadłospis

Często prosicie mnie w wiadomościach prywatnych o podanie Wam jadłospisu diety Gacy. Wiecie, że nie znajdziecie go u mnie na blogu, ale wystarczy troche pogooglować, żeby ten jadłospis odnaleźć. A że często przez googla trafiacie do mnie to postanowiłam Wam tych poszukiwań oszczędzić. Trochę zajęłoby mi spisywanie wszystkiego dlatego też odeślę Was do bloga Basi, gdzie znajdziecie wszystkie możliwe wersje menu.


Jeżeli wrócicie do moich wpisów na temat odżywiania podczas diety szybko zgadniecie, który zestaw stosowałam danego tygodnia. Miłej lektury Wam życzę! :)