poniedziałek, 17 sierpnia 2015

Zwolniono mnie z pracy i co dalej? (+ fotki z wakacji- LIMNOS 2015)

Zdążyłam już ochłonąć po tych rewelacjach. Dwuipółtygodniowy urlop wykorzystałam w pełni, podróżując najpierw do Krakowa, potem nad polskie morze do Chłapowa, a zakończyłam tygodniowym pobytem na greckiej wyspie Limnos. Ogólnie rzecz mówiąć leżing, plażing, smażing przez bite dwa tygodnie z hakiem. Pozwoliło mi to oderwać się od dręczących myśli, że z moim doświadczeniem i umiejętnościami na pewno nie znajdę równie dobrze płatnej pracy. Wszystkie osoby z mojego otoczenia bardzo mnie wspierają i kibicują, podnoszą na duchu, podrzucają jakieś motywujące wycinki z gazet. 
Minął dokładnie miesiąc od "uderzecha obuchem w łep" a ja niewiele czasu poświeciłam na obranie jakiegoś planu. Fakt, większość tego czasu podróżowałam i wcale nie było mi po drodze siedzieć z laptopem na plaży i planować przyszłość. Przyznam, że przez pierwsze półtora tygodnia stresowy skręt kiszek mnie nie opuszczał, chodził za mna jak cień a w nocy kładł się koło mnie na łóżku. Nie wiedziałam, jak sobie z nim poradzić, aż sam sobie poszedł. Oczywiście wciąż na myśl o szukaniu nowej pracy zaczyna mnie skręcać, ale za chwile przechodzi.
Przeczytałam ostatnio artukuł 'Zawodowy plan B', w którym było napisane, że w dzisiejszych czasach większość ludzi boi się o pracę. Tak naprawdę każdy z nas powinien mieć taki plan awaryjny na wypadek straty pracy, rzadko kiedy tak jest a potem jest płacz i zgrzytanie zębami, jak to było w moim przypadku. Nie spodziewałam się tego, tym bardziej, że zaledwie dwa tygodnie wcześniej powiedziano nam, pracownikom, że niedługo wpłynie na konto firmy okrągła sumka, która pozwoli na funkcjonowanie firmy przynajmniej przez najbliższy rok, po czym zwolniono kilku pracowników. No i co z tym zrobić? Management decision.
Ochłonęłam, zaczęłam myśleć bardziej pozytywnie, wbijać sobie do głowy, że przecież to nie koniec świata i codziennie wiele takich osób jak ja ma ten sam problem i jakoś sobie z nim radzą. Poradzę sobie i ja! Jeszcze do końca nie wiem jak, ale napewno dam Wam znać.
A tymczasem zapraszam Was do obejrzenia kilku foteczek z Limnos. Jeżeli chcielibyście uzyskać więcej informacji na temat tego nowego kierunku w ofercie polskich biur to piszcie. Buziaki!
ja i plażing
 
Mirina & zachód słońca

Limnos- sand dunes


Limnos- Sanctuary of Kabeiroi


Limnos- Ekklisia Agios Ioannis- raj dla kitesurferów


Do następnego...