środa, 23 marca 2016

Rozmowa kwalifikacyjna

Dzisiaj opowiem Wam trochę, jak przebiegały moje rozmowy kwalifikacyjne, ile czasu trwały, jakie zadawano mi pytania, po polsku i po angielsku, i czego się dzięki nim dowiedziałam.
Zacznę od tego, że dziennie przeglądałam kilkadziesiąt ofert, korzystając między innymi z poniższych serwisów:

Rejestrowałam się również na stronach firm HR, np. HAYS. Przeglądam ogłoszenia zamieszone w warszawskich urzędach pracy. Ponadto, pracy szukałam w Ministerstwie Środowiska i oczywiście bezpośrednio na stronach firm z mojej branży, tj. Orlen, BP, PGNiG, Skanska, Polimex-Mostostal i parunastu innych. Czasami rejestrowałam się na ich stronie i wrzucałam swoje CV do ich bazy. Zawsze bez odzewu.
W zeszłym tygodniu (czemu dopiero teraz na to wpadłam?!) wrzuciłam swoje ogłoszenie na gumtree i olx, wpisując jakie mam doświadczenie i umiejętności. O dziwo, dostałam kilka zapytań i próśb o przesłanie CV. Oczywiście zdarzyło się też tak, że dostałam prośby o przesłanie zdjęcia, co więcej smsa z prośbą o podanie wieku i miejsca zamieszniania - sick! Na takie wiadomości nie odpowiadamy, pamiętajcie. Numer wrzucamy do SPAMu!

Przypomnę, że szukam pracy jako Asystentka Biura/Zarządu/Prezesa, Sekretarka, Specjalista ds. administracyjnych - generalnie mówiąc, jedno z najbardziej obleganych stanowisk ever, w Warszawie to ok. 1500-2000 zgłoszeń na jedno ogłoszenie- tak wynika z moich statystyk. Aplikowałam również na niskie stanowiska związane z geologią, jeżeli w ogóle takie się pojawiło. 

W poprzednich postach wspominałam Wam co nieco na temat odbytych rozmów, tu postaram się zebrać większość, jak nie wszystkie pytania. Zacznę może od tych po angielsku, bo jest ich zdecydowanie! mniej. Na rozmowach, gdzie w ogłoszeniu nie było wpisanego angielskiego w wymaganiach, naturalnie pytania takie nie padły. Było też tak w przypadkach, gdy wymagano znajomość angielskiego w stopniu komunikatywnym bądź podstawowym.

Pytania po angielsku:
1. Powiedz coś o sobie!!
2. Opowiedz o swoim hobby!!!
3. Jakie obowiązki miałaś na poprzednich stanowiskach?

Jak widzicie, nie trafiałam na zbyt wymagających rozmówców. Może dlatego, że zwykle rozmawiałam z bezpośrednim przyszłym przełożonym, nigdy z osobą z HR.

Pytania po polsku:
1. Powiedz coś o sobie.
2. Jakie obowiązki miałaś na poprzednich stanowiskach?
3. Co byś chciała robić za 5 lat? Gdzie się widzisz za 5 lat?
4. Jakie masz doświadczenie w pracy na stanowisku, na które aplikujesz?Jakie umiejętności posiadasz, które są wymagane na tym stanowisku?
5. Twoje mocne i słabe strony.
6. Jakie są Twoje największe osiągnięcia w pracy/ co udało Ci się ulepszyć/ sukcesy?
7. Jak radzisz sobie ze stresem?
8. Dlaczego chciałaby Pani tu pracować?
9. Dlaczego przestała Pani pracować u poprzedniego pracodawcy?
10. Dlaczego jeszcze nie znalazła Pani pracy?
11. Od kiedy może Pani zacząć pracę?
12. Pytania o konkretne umiejętności. Czasami padały pytanie dotyczące umiejętności, których nie było w ofercie, ale poniekąd były związane z opisem stanowiska, np. w ogłoszeniu było napisane: współpraca z działem księgowym/finansowym, a pytano mnie czy wystawiałam faktury, robiłam płatności itp.
13. Pytanie o referencje lub kontakt z poprzednim przełożonym (w moim przypadku, każdy mój były pracodawca oferował taką pomoc, gdybym potrzebowała, ale z perspektywy czasu, lepiej mieć to na piśmie).
14. Czy nie miałabym nic przeciwko podróżom służbowym?
15. Czy biorę udział w innych procesach rekrutacyjnych?
16. Jakie są Pani wymagania finansowe? (tylko na jednej rozmowie mnie o to nie zapytano, Pan Prezes stwierdził, że zawsze można się dogadać)
17. Ile zarabiała Pani w poprzedniej firmie?
18. Czy ma Pani do nas/mnie jakieś pytania? (Jak nie zapomniałam ze stresu, to pytałam, kiedy mogę spodziewać się odpowiedzi z ich strony. Zdarzyło mi się, że zadzwonili po podanym terminie.)

Nigdy nie padło pytanie, co wiesz na temat naszej firmy. Zawsze na początku było mi opowiadane o danej firmie, czym się zajmują, na jakim obszarze działają. Nigdy nie usłyszałam również pytania, dlaczego właśnie mnie powinni zatrudnić.
Rozmowy, na których byłam, trwały od 15 minut do godziny. Zdarzyło mi się, że przy zapraszaniu na rozmowę informowano mnie, ile dana rozmowa będzie trwała. Czasami sama o to pytałam, jak miałam już jakieś plany. Zawsze bez problemu mi odpowiadano.

Jeżeli chcielibyście poznać dobre i złe odpowiedzi, na 100 najczęściej zadawanych pytań na rozmowie kwalifikacyjnej, odsyłam Was do stronki http://jobtips.pl/rozmowa-kwalifikacyjna
Sama zainwestowałam ok. 30 zł, co pozwoliło lepiej przygotować się do rozmów. Wiem wiem, na razie bez skutku, ale nie uważam, że jest to wina złych/dobrych odpowiedzi. Pamiętajcie, że to Wy jesteście wybierani i nie od Was to zależy. Zależy to głównie od czynników zewnętrznych, od kogoś widzi mi się. Niestety, wystarczy tylko jedna osoba z większym doświadczeniem, z lepszym angielskim, z jedną umiejętnością więcej i stanowisko będzie jej, taki lajf. Nie ma się co przejmować, ja miałam już kilka rozmów i dalej nie znalazłam pracy. Nie załamuję się, tylko staram się poszerzać swoje umiejętności i pewność siebie. Mam nadzieję, że w końcu znajdę miejsce dla siebie.

Ściskam Was i powodzenia!

PS. Wczoraj byłam na kolejnych dwóch rozmowach. Fingers crossed!

3 komentarze:

  1. Pytanie 8. i 10. w dzisiejszych czasach jest z tylnej części ciała wzięte. Zgłosiłam sie, bo odpowiada mi profil stanowiska, a Państwo szukacie pracownika. A na pytanie 10. powinni szukać u firm, do których wysyłałam aplikacje, skąd ja mam to wiedzieć?
    Pytanie 15 jest nie na miejscu i nie powinno potencjalnego pracodawcy interesować podobnie jak pytanie 17, na które nie masz obowiązku odpowiadać, a wręcz nie powinnaś odpowiadać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację, ale czasem się zdarzają. Ja nie ukrywałam poprzedniej pensji, bo była wyższa niż oferują.
      Na swojej pierwszej rozmowie kw. zostałam zapytana przez ok. 60-letniego dyrektora hr z Anglii o to, czym się zajmują moi rodzice. Wtedy nie wiedziałam, że nie może pytać o takie rzeczy. Teraz zwróciłabym mu uwagę. Rekruterzy często wykorzystują niewiedzę w tym temacie osób ubiegających się o pracę, chociaż wiadomo, że nie powinni.

      Usuń
  2. Nie wiem, dlaczego nie widziałam wcześniej tego posta! Musiał mi gdzieś umknąć :/ A szkoda, bo bardzo ciekawe rzeczy tutaj piszesz. Ale tak sobie myślę, że na takiej profesjonalnej rozmowie kwalifikacyjnej to ja i tak nigdy nie będę, bo nie mam doświadczenia ani takich umiejętności, by aspirować tak wysoko (na początku zdarzyło się parę takich rozmów "z wyższej półki", ale zawsze uciekałam), a wręcz z każdą porażką aspiruję coraz niżej. Nie mniej zawsze warto wiedzieć w tym temacie więcej niż mniej. Dzięki!

    OdpowiedzUsuń